| PSYCHOLOGIA ZWIĄZKÓW, SEKS.

W wielu długotrwałych relacjach prędzej czy później pojawia się seksualna monotonia. Wspólne mieszkanie, dzieci, obowiązki czy brak czasu bardzo sprzyjają odsunięciu sfery seksualnej na dalszy plan. Niestety niewiele par potrafi poradzić sobie z tego rodzaju kryzysem. W konsekwencji wiele związków rozpada się właśnie z tego powodu. Dlatego też warto zadać sobie pytanie czy seksualny kryzys jest zakończeniem relacji, czy też momentem, w którym należy podjąć kroki w celu przeformułowania swojej relacji i hierarchii seksualnych priorytetów.

Wzajemna atrakcyjność

Obecna kultura kładzie ogromny nacisk na poczucie atrakcyjności. Każdy z nas powinien wyglądać wiecznie młodo, mieć wysportowane ciało, nienaganną prezencję oraz ubrania dobrane według najnowszych trendów modowych. Spełnienie tych restrykcyjnych warunków powinno dać gwarancję seksualnego spełnienia. Niestety tak się nie dzieje. Wielu z nas lokuje poczucie swojej atrakcyjności i seksualności właśnie w zewnętrznej fasadzie, którą wykreować jest zdecydowanie łatwiej niż głęboką i intymną relację z partnerem. Faktem jest to, że w pierwszych etapach związku atrakcyjność jest niemal najważniejsza. Jednakże później, gdy para zaczyna lepiej siebie poznawać, mieszkać ze sobą oraz dzielić obowiązki, sfera zewnętrzna ma zdecydowanie mniejsze znaczenie.

W natłoku codziennych problemów oraz przy braku porozumienia z partnerem niewiele osób ma ochotę na seks. Rozczarowanie relacją, które wyłania się na pierwszy plan kompletnie degraduje chęć wspólnej pracy nad rozwojem życia seksualnego.

Jest wiele par, które twierdzą, że dbanie o siebie w zupełności wystarczy do tego aby związek był szczęśliwy i dawał seksualne spełnienie. Niestety gdy pojawiają się pierwsze życiowe problemy, bardziej cenimy sobie wsparcie partnera i porozumienie z nim w trudnej sytuacji, niż wygląd zewnętrzny.

Dlatego też rzeczywista wzajemna atrakcyjność, która pomaga budować bliskość to porozumienie, wspólne zainteresowania, działanie dla wspólnego dobra, wsparcie, zaufanie. Bez tych komponentów zbudowanie długotrwałej seksualnej bliskości nie jest możliwe.

milcząca para w sypialni

Ilość seksu w seksie

Satysfakcja w życiu seksualnym zależy również od tego w jakim celu dochodzi do współżycia. Na przykład w związkach, w których partnerzy długo starają się o dziecko pojawia się wiele problemów seksualnych. Ogromna presja, którą narzucają terminy medyczne, wymuszone niemal współżycie w celu zapłodnienia skutecznie obniżają libido.

Często starania się o potomstwo trwają kilka lat, co bardzo drastycznie zmienia erotykę w przykry i nieprzyjemny obowiązek. Seks staje się czysto fizjologiczną czynnością bez bliskości, spontaniczności i intymności. Wiele par nie wytrzymuje takiego stanu i dochodzi do rozpadu związku.

Kolejną przyczyną obniżenia libido jest monotonia życia codziennego. Często gdy para zamieszka ze sobą i zrealizuje swoje zamierzenia w postaci ślubu, dziecka, kariery czy mieszkania, pojawia się seksualny impas. Codzienność przytłacza, rozczarowuje. Nie wygląda tak jak z gazet, seriali czy internetu. Niestety niewiele szczególnie młodych ludzi jest w stanie zmierzyć się z obowiązkami i wyzwaniami życia codziennego. Dlatego też wiele niewypowiedzianych pretensji, żalu i rozczarowań rozgrywa się w sferze życia seksualnego. Seks jest odzwierciedleniem tego, co się dzieje w związku. Znudzenie czy zniechęcenie partnerem w codziennym życiu, przełoży się na brak zaangażowania w sypialni.

Pokonanie kryzysu

Każdy kryzys jest możliwy do przepracowania. Jednakże wymaga to pracy i zaangażowania obojga partnerów. Najpierw należy dokładnie zdiagnozować rzeczywisty problem w relacji. Przyjrzeć się spokojnie co jest źródłem frustracji, pretensji i zniechęcenia do kontaktów seksualnych.

Niestety wiele osób traktuje sferę seksualną jako całkowicie wyizolowaną od reszty wspólnego życia. Seks jest jednym z elementów całości, która stanowi związek z drugim człowiekiem. Dlatego też aby przepracować problemy seksualne, należy zajrzeć w głębokie obszary swojej relacji.