| PSYCHOLOGIA ZWIĄZKÓW.

Współcześni ludzie coraz częściej mają problemy w swoich w relacjach. Nie tyle trudno jest im nawiązywać nowe znajomości, ale dłużej je utrzymywać i przekształcać w poważniejsze związki.

Więź z drugim człowiekiem nie powinna opierać się jedynie na czerpaniu obopólnej satysfakcji, lecz również na podejmowaniu wspólnych wyzwań, wspieraniu się w trudnych sytuacjach oraz często rezygnacji z własnych potrzeb. Niestety w dzisiejszych czasach młodzi ludzie nie są nastawieni na odraczanie jakiejkolwiek gratyfikacji, ale na szybkie i skuteczne osiąganie efektu. W dłuższej w perspektywie wspólnego życia, takie podejście zupełnie się nie sprawdza.

Dzisiejsze związki często opierają się na udawaniu wspólnego życia. Kobieta i mężczyzna mieszkają ze sobą, dzielą się obowiązkami, czasem nawet inwestują wspólnie w bieżące przedsięwzięcia oraz deklarują wspólną przyszłość, jednak poza deklaracjami nie pojawia się z reguły nic więcej.

Nadmiernie asekuracyjne podejście wynika nierzadko z obawy i lęku przed rozwiązaniem relacji, a w konsekwencji prowadzi do wystąpienia poczucia zranienia i porzucenia. Z tak prostego rozrachunku, przeprowadzonego najczęściej nieświadomie, wyłania się obraz dwójki ludzi, których w zasadzie łączy niewiele. Niechęć do podejmowania wspólnych działań w postaci zakupu mieszkania czy też formalizowania relacji, nie pozwala na progres i dojrzewanie związku. Wiele osób zasłania się również chęcią „sprawdzenia” drugiej osoby, aby ocenić czy nadaje się ona na życiowego partnera. Takie związki trwają niekiedy wiele lat, a końca owego „sprawdzania”, zdecydowanie nie widać. Skutkuje to tym, że najczęściej kobiety czują się mało bezpiecznie i niepewnie, w sytuacji gdy partner opiera swoje działania jedynie na słownych deklaracjach. Takie podejście może również wynikać z niechęci do konfrontacji z prawdziwym i odpowiedzialnym życiem. Lęk przed wzięciem odpowiedzialności za drugą osobę i życie w poczuciu zależności i zobowiązania skutecznie odstrasza wielu ludzi. Tak konsumpcyjne podejście może w przyszłości skutecznie uniemożliwić nawiązanie z kimś poważnej więzi.

Niezwykle popularne są również związki o bardziej powierzchownym charakterze , w których kobiety i mężczyźni łączą się ze sobą bez żadnych zobowiązań. W przypadku takiej pary nie występują problemy związane ze wspólnym mieszkaniem, wspólnymi wydatkami, ani inne dylematy wynikające z prowadzenia wspólnego życia. Takie relacje nastawione są najczęściej na całkowicie konsumpcyjne spędzanie czasu. Seks, randki, wspólne wyjazdy to główne cele takich układów. W tego typu związki najczęściej wchodzą ludzie, którzy nie mają ochoty na zakładanie rodziny, czy też na życie w stałym i poważnym związku. Poza tym poczucie, że w każdym momencie można rozwiązać taką relację i nawiązać kolejną z nową osobą, daje złudzenie wolności i niezależności.

Wchodzenie w tego typu układy ma jednak swój negatywny wydźwięk. Oparcie związku wyłącznie na takich zasadach skutkuje jego znacznym zubożeniem. Wystąpienie jakiegokolwiek konfliktu pomiędzy kochankami jest najczęściej równoznaczne z rozstaniem. Życie w poczuciu tak ryzykownej kruchości relacji nie pozwala na zaangażowanie się w nią oraz uniemożliwia ewentualne dostosowanie partnera do własnych potrzeb czy osobistej sytuacji. Eliminowanie elementu zakochania, czy też wejścia w zależność, powoduje, że osoby będące w takich związkach czują się pomimo wstępnych deklaracji bardzo niepewnie. Poczucie, że na naszym miejscu może w każdej chwili znaleźć się ktoś inny nie pozwala często nawet w następnych relacjach na pełne zaufanie drugiej osobie.

Przedstawiłam powyżej jedynie dwa przykłady współczesnych związków. Choć jest ich zdecydowanie więcej, te należą do najbardziej popularnych. Takie spojrzenia na relacje dwojga ludzi uniemożliwiają pojawienie się prawdziwego zrozumienia i zaufania. Oczekiwanie samych dobrych momentów i nieustannych gratyfikacji od drugiego człowieka jest niemożliwe do zrealizowania. Nie ma bowiem osób bez wad oraz obciążeń życiowych czy też takich, które będą oczekiwały od nas jedynie powierzchownych rzeczy. Każdy człowiek potrzebuje życia w atmosferze poczucia bezpieczeństwa i zaufania, która nie ma szansy się pojawić, jeśli w relacji występuje ryzyko rozstania w momencie pojawienia się pierwszych problemów.

Wiele osób poważnie cierpi z powodu niemożności odnalezienia swojej drugiej połówki, ciągle się stara, szuka. Jednak, gdy już zjawi się ktoś, kto wydaje się całkiem odpowiedni na życiowego partnera, okazuje się, że ma wiele wad, a prawie wcale zalet. Wymaga od nas poświęcenia, uwagi, chce kontrolować nasze życie i w końcu znajomość z nim staje się nie do zniesienia. A może to właśnie jesteśmy my sami?