| PSYCHOLOGIA INDYWIDUALNA, PSYCHOLOGIA ZWIĄZKÓW.

Wstęp.

Istnieją formy przemocy, o których mówi się niewiele bądź prawie w ogóle. Nawet po wpisaniu hasła w Internecie ciężko coś na ich temat znaleźć. Jedną z takich form przemocy jest hogging (pigging). Hogging (pigging), to zjawisko, którego nazwa pochodzi od angielskiego słowa hog – wieprz, choć w polskim internecie funkcjonuje również jako pigging, od słowa pig – świnia, opisywane będzie w poniszym artykule. Nazwy te (hogging, pigging) używane będą zamiennie – jest to forma przemocy, która w zasadzie nowa nie jest, nowe jest samo jej nazwanie i wyodrębnienie. Hogging to praktyka, w której mężczyźni polują na grube kobiety, zakładając, że są one nieatrakcyjne, czasami współzawodnicząc w tym ze swoimi kolegami.

 

Czym jest toksyczna męskość?

Toksyczna męskość odgrywa w piggingu poważną rolę. Toksyczna męskość to zachowania i normy przyjęte jako typowo męskie, choć szkodliwe dla ogółu społeczeństwa. Wśród takich można by wymienić chociażby takie jak „mężczyźni są silni, nie płaczą”, „miarą mężczyzny jest atrakcyjność jego partnerki”, „chłopcy mogą więcej”. Toksyczna męskość pojawia się już w dzieciństwie, podczas wychowywania dzieci, a potem, w trakcie dorastania i dorosłości tylko się umacnia. Tworzy obraz mężczyzny twardego, oschłego, lepszego od kobiety. Takie stereotypy bardzo zbliżają do stosowania przemocy.

 

Czym jest hogging?

W Polsce o hoggingu mówi się dość niewiele, jednakże za granicą – nieco więcej. Zjawisko piggingu nierozłącznie powiązane jest z przemocą na tle seksualnym oraz toksyczną męskością. Powiązanie z toksyczną męskością jest szczególnie widoczne, kiedy spojrzymy na cel hoggingu –  ma on wywyższyć mężczyznę i pogrążyć kobietę. Kobieta w tej formie przemocy jest jedynie przedmiotem, czymś (to słowo zamierzone), co trzeba zdobyć, swego rodzaju trofeum. Jest silnie uprzedmiotowiona, odbierana jest jej tożsamość. To mężczyzna decyduje o jej wartościowości lub bezwartościowości, atrakcyjności i nieatrakcyjności, głównie ze względu na wagę. Ona sama nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia. Mężczyźni stosujący tę formę przemocy często prześcigają się w zdobywaniu takich kobiet, chwalą się tym między sobą, czasami nawet zamieszczają zdjęcia w mediach społecznościowych. Łechtają swoje ego kosztem innych.

 

Mechanizm piggingu.

Mężczyźni uważają grubie kobiety za „łatwe cele”. Częstokroć wykorzystują hogging jako usprawiedliwienie dla swojego zainteresowania kobietami grubymi. Jak pisze Urszula Chowaniec, autorka ciałopozytywnego bloga “Galanta Lala”, „chcąc usprawiedliwić swoje działania np. pod wpływem alkoholu. Wolą uczestniczyć w krzywdzących zawodach niż przyznać, że np. gruba kobieta im się podoba”.  Nawet jeśli czują pociąg do osób grubych, mogą próbować  bronić swojego wizerunku przed znajomymi. Chodzić może także o  zdobycie i umocnienie statusu w grupie. Przez takie zachowania postępuje dehumanizacja, uprzedmiotowienie kobiet grubych. Ich postrzeganie siebie, nawet jeśli początkowo jest dobre, przez chociażby hogging może znacząco się pogarszać. Jak ma się czuć osoba, która ma stać się czyimś „łupem”, która jest obśmiewana, zawstydzana? To, co jest bardzo ważne, to fakt, że grubym osobom odbiera się ich seksualność, odmawia prawa do przyjemności z seksu, z góry uważa się je za „niezdrowe”, „chore”. Zawstydzanie grubością prowadzić może do powstania głębokiej traumy, którą przepracować trzeba w gabinecie odpowiedniego specjalisty/ki. Często nie wierzy się osobom doświadczającym przemocy, szczególnie zaś osobom grubym, które przez wiele osób stereotypowo postrzegane są jako nieatrakcyjne, przez co ich doświadczenie przemocy seksualnej jest podważane.

 

Jak zapobiegać temu zjawisku?

To, co wydaje się być najważniejsze, to by nie kłaść nacisku na to, jak uchronić się przed piggingiem – to tak jak uczyć kobiety co mają robić, by nie być zgwałcone. Nacisk położony jest po złej stronie. Powinno myśleć się nad tym, co robić, by mężczyźni nie stosowali tej (ani żadnej innej (formy przemocy. Konieczna jest edukacja antyprzemocowa i realna walka z toksyczną męskością. To nie kobiety są winne. I o tym nie należy nigdy zapominać. Warto też zwrócić uwagę na to, że potrzebna jest otwartość, zrozumienie, niepodważanie doświadczeń osoby, która opowiada o przemocy, jakiej doświadczyła. Uprzedzenia i stereotypy wobec osób grubych mają się w Polsce niestety bardzo dobrze.  Powoli to się zmienia, niestety tempo tych zmian pozostawia jeszcze wiele do życzenia.