| PSYCHOLOGIA INDYWIDUALNA, PSYCHOLOGIA ZWIĄZKÓW.

Randkowanie a nowe technologie.

Randkowanie to bardzo popularny rodzaj spędzania czasu z osobą, z którą dopiero się zapoznajemy, ale także z osobami, z którymi już jesteśmy w dłuższej relacji. Pozwala on poznać nam bliżej osobę, spędzić z nią czas sam na sam, a co za tym idzie – nauczyć się z nią komunikować. jasna i zrozumiała dla obydwu stron komunikacja to podstawa udanego związku. Relacje, które aż kipią od niedopowiedzeń to takie, które z reguły przynoszą najwięcej frustracji. Obecnie prym w komunikacji międzyludzkiej częstokroć wiodą rozmowy przeprowadzane za pomocą wiadomości tekstowych – SMSów czy też treści przesyłanych za pomocą rozmaitych komunikatorów. Z jednej strony ułatwia to komunikację, z drugiej zaś potrafi niezwykle ją skomplikować. W świecie nowych technologii dużo łatwiej jest uciec od kontaktu z kimś, a jeszcze prostsze wydaje się to w dużych miastach, w których druga strona relacji nagle może po prostu… przepaść. Warto wiedzieć, jakie nieprzyjemne trendy pojawiają się w obecnym randkowaniu – być może jesteś ich ofiarą wcale o tym nie wiedząc. W niniejszym artykule zapoznamy się z obcobrzmiącymi nazwami zjawisk, których z pewnością część czytelników nie raz doświadczyła w swoim życiu.

 

Ghosting. Był, ale się zmył.

Często dzieje się tak, że znajomość rozwija się w naprawdę dobrym kierunku. Kolejne godziny mijają na rozmowach, setki wiadomości zostaje wysłanych. W zasadzie wszystko wydaje się w porządku. On lubi tę samą muzykę co Ty, trochę rozmijacie się jeśli chodzi o upodobania żywieniowe, ale w myślach już planujesz jak połączyć Wasze diety na wspólnych śniadaniach. Byliście dwa razy w kinie, a trzy razy na spacerze w parku. Rozmawia się naprawdę dobrze. I nagle wszystko się urywa. Brak odpowiedzi na wiadomości, nieodebrane telefony. Zaczynasz się zastanawiać, czy on w zasadzie żyje? Ale na jego instagramie pojawiają się nowe zdjęcia. Na facebooku widzisz nawet zameldowanie w restauracji, w której niedawno jedliście razem obiad. Ghosting to bardzo przykre przeżycie i dosyć tchórzliwy sposób na zakończenie relacji. Często pojawiać się mogą wyrzuty sumienia i poczucie winy – co zrobiła źle, że tak się wydarzyło? Prawdopodobnie nic. Bardzo możliwe, że ten typ tak ma i nie zamienił się w ducha po raz pierwszy.

 

Mooning. Bywam, ale ukrywam.

Inną formą dosyć nietypowego zachowania, które niezwykle zaburza komunikację jest mooning. Mooning ma jednak nieco inny kontekst. To sytuacja w której po dwóch spotkaniach zaczynasz planować wspólne życie z nowo poznaną osobę i w zasadzie już wybierasz sukienkę czy garnitur na poznanie jej/jego rodziców. Wiesz, że desperację widać w Twoich oczach, ale po ostatnich związkach po prostu chcesz z kimś być. Wysyłasz dziesiątki wiadomości dziennie. Na dzień dobry, w południe, smacznego obiadu, dobrej nocy i kolorowych snów to pakiet zdecydowanie podstawowy. I nage dostrzegasz, że Twoje wiadomości wpadają w eter. Ktoś najprawdopodobniej wysłał Cię na księżyc (z angielskiego moon – księżyc). Nazwa może być jeszcze bardziej znajoma właścicielom telefonów z jabłkiem, gdzie za pomocą ikonki księżyca możemy włączyć tryb “nie przeszkadzać” – tak, by nie docierały do nas żadne wiadomości.

 

Caspering. Pojawia się i znika.

Kto z nas nie zna Caspra, sympatycznego duszka znanego z popularnego jakiś czas temu filmu. Od jego imienia nazwany został kolejny trend randkowy. Casper jest znacznie subtelniejszy niż inne duchy, może nawet trochę bardziej sympatyczny. Zatem osoba, która stosuje tę metodę, także nie olewa nas całkowicie. Kiedy wysyłamy wiadomość o tym, że właśnie przygotowujemy śniadanie, to możemy się spodziewać, że w odpowiedzi uzyskamy życzenia smacznej kolacji. Osoby stosując tę technikę odpisują dosyć… rzadko, na przykład po dwunastu godzinach. Pojawiają się i znikają, nie dając szansy na jakąkolwiek stabilizację. Podobno “caspering” dotyczy osób, które nie chcą, a nawet boją się być tym “złym”. Nie chcą podejmować decyzji o zakończeniu relacji, więc stosują tego typu foretele, by mieć o sobie lepsze zdanie. taka zabawa w kotka i myszkę jest naprawdę niezwykle uciążliwa.

 

Zombieing. Zmyłem się, ale wróciłem.

Kiedy w końcu uda nam się wyplątać z toksycznej relacji po jakimś czasie zaczynamy odżywać i skakać z radości. Nawet jeśli relacja nie była toksyczna, to po przecierpieniu jakiegoś czasu zaczynamy wychodzić na prostą. Poznajemy nowe osoby, czasami nawet odpalamy aplikację randkową. Wychodzimy na randki w inne miejsca, zaczynamy trenować nowy sport. Ogólnie zaczynamy się czuć lepiej. I właśnie wtedy on czy ona wracają jak boomerang. Budzisz się pewnego słonecznego dnia i widzisz wiadomość od niego, którego wpisałaś „Nie odbierać!!!” o treści „co tam u Ciebie słychać?” czy od niej, zapisaną jako „Ta, która zniszczyła mi życie” – „mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku”. I całe zen trafia szlag. Zombieing uznawany jest za jeden z najokrutniejszych trendów randkowych. Z pozoru niewinne wiadomości mogą z łatwością zaburzyć  wszystko, co udało się odbudować.