| TEMATYKA OGÓLNA.

Co się dzieje, kiedy nikt nie reaguje?

Niewiele osób zna historię Kitty Genovese, poprzez którą nagłośniony został problem (nie)reagowania na spostrzeganą przez człowieka przemoc. 13 marca 1964 roku Catherine Genovese została brutalnie zamordowana przed swoim domem w amerykańskiej dzielnicy Queens. W nocy, około 2.30 kobieta wyszła z baru i udała się samochodem do swojego mieszkania. Gdy zatrzymała się na światłach po kilku minutach drogi zauważył ją jej napastnik, który postanowił śledzić kobietę. Gdy szła już bezpośrednio do swojego domu, około trzydzieści metrów przed nim otrzymała dwa ciosy w plecy. Po ugodzeniu nożem krzyknęła i zaczęła uciekać w kierunku swojego mieszkania. Niemożliwym wydawałoby się, by nikt z okolicznych domów nie usłyszał wołania o pomoc. I faktycznie, sąsiedzi mieli usłyszeć hałas, ale raczej nie przejęli się nim. Tylko jeden z mieszkańców miał krzyknąć, by napastnik zostawił dziewczynę w spokoju. Przestraszony napastnik uciekł, a kobiecie udało się dojść do domu. Sąsiedzi uspokojeni odjeżdżającym samochodem oprawcą nie zareagowali na to, co dzieje się z ofiarą. A sprawca powrócił – zgwałcił Cathrine w korytarzu jej mieszkania, ukradł jej pieniądze i dźgnął kilkakrotnie nożem. O 4.15 karetka zabrała kobietę do szpitala, która zmarła w drodze. Ataki trwały pół godziny, ale pierwsze zgłoszenie na policję miano odnotować dopiero po pół godzinie. Mieszkańcy tłumaczyli się tym, iż ich zgłoszeń nie traktowano na poważnie czy też faktem, że myśleli, że ktoś inny zawezwie służby. Na kanwie tej historii dyskutowano o efekcie widza – im więcej osób jest świadkiem przemocy, tym mniejsza szansa na reakcję. Kitty okazała się być trzecią ofiarą swojego oprawcy. Czy i w poprzednich sytuacjach świadkowie ułatwili mu wykonanie jego planu? Potem długo dyskutowano, czy historia Kitty jest tylko legendą. Ale w każdej legendzie jest wiele prawdy, a efekt rozproszenia odpowiedzialności do dziś pozostaje aktualny. Morał z niej wydaje się być taki, by nieważne czy wkoło nas jest pięć, dziesięć czy pięćdziesiąt osób – reagujmy tak, jakbyśmy byli sami.

rozbity dom w tle a przed nim po lewej stronie ojciec a po prawej matka z dzieckiem

Czym jest przemoc?

Przemoc to intencjonalne działanie lub zaniechanie jednej osoby wobec drugiej, które wykorzystując przewagę sił narusza prawa i dobra osobiste jednostki, powodując cierpienia i szkody. Istnieje wiele rodzajów i podrodzajów przemocy – fizyczna, psychiczna, seksualna, ekonomiczna…  Możemy się z nią spotkać wszędzie – we własnym domu, u sąsiadów piętro wyżej, u naszego dziecka w szkole czy po prostu na ulicy. W sytuacji, gdy jesteśmy świadkami przemocy pojawiać się może w nas wiele emocji – strach, niepewność, bezsilność. Poczuć możemy obawę – co mam teraz zrobić? Czy to, co chciałbym uczynić, jest dobrą reakcją?

Jak wywnioskować można po powyższym akapicie, reagowanie na dostrzeżoną przemoc jest bardzo ważne. Pozostaje zatem pytanie – w jaki sposób?

Jak reagować?

 Jeżeli jesteśmy świadkiem przemocy – zawsze warto zareagować. Adekwatna reakcja świadków przemocy bardzo często jest kluczowa: z jednej strony może sprawić, że przemoc ustanie, a z drugiej strony umożliwia włączenie odpowiednich służb w celu zapobiegania kolejnych sytuacji nękania. Kiedy słyszymy, że u sąsiadów ktoś stosuje przemoc najlepiej jest zadzwonić pod numer alarmowy 112, informując o tej sytuacji. Dyspozytor ma obowiązek przekazać informację policji, która powinna zainterweniować. Dla osoby poszkodowanej przemocą notatki policjantów z interwencji mogą stanowić ważny dowód w ewentualnej sprawie karnej.

Każdy może pomóc osobie, które doświadcza przemocy. Czasami wystarczy z tą osobą porozmawiać, nazywając konkretne zachowania wprost, np. „to, czego doświadczasz jest przemocą, nikt nie ma prawa cię tak traktować, takie zachowania są karalne, w każdej chwili możesz je zgłosić na policję lub iść do ośrodka pomocy rodzinie” – może to sprawić, że osoba poszkodowana sama zdecyduje się podjąć kroki, które zmienią jej sytuację. Niestety, zdarza się to rzadko, ponieważ osoby doświadczające przemocy obawiają się reakcji sprawcy przemocy. W takiej sytuacji można zaproponować osobie poszkodowanej towarzyszenie podczas wizyty na komisariacie lub w ośrodku pomocy rodzinie. Warto również pamiętać, że każdy kto jest świadkiem przemocy w rodzinie, może ten fakt zgłosić odpowiednim służbom, czyli zawiadomić policję, powiadomić ośrodek pomocy rodzinie lub poinformować sąd rodzinny. Stosowanie przemocy jest przestępstwem, a zgodnie z art. 304 Kodeksu postępowania karnego każdy, kto dowie się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić odpowiednie instytucje. Można wspomnieć też osobie doznającej przemocy o Niebieskiej Karcie – procedurze w przypadku sytuacji przemocy w rodzinie zakładanej przez takie służby jak Policja, Ośrodek Pomocy Społecznej czy Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Wypełnienie „Niebieskiej Karty” nie jest jednak równoznaczne ze złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Należy  pamiętać, że nawet jeśli nie posiadamy specjalistycznej wiedzy, na przykład nie jesteśmy terapeutami, nie należy się bać pomagać – to, że ktoś okaże wsparcie „tak po prostu” osobie doznającej przemocy może być przełomowe.

Co gdy osobą doświadczającą przemocy jest dziecko?

W sytuacji, gdy podejrzewamy, że ktoś stosuje przemoc w stosunku do dziecka każda osoba ma nie tylko obowiązek społeczny, aby zgłosić przestępstwo. Należy pamiętać, że do 13 lipca 2017 r. obowiązek społeczny został zastąpiony obowiązkiem prawnym: oznacza to, że każda osoba, która posiada wiarygodne informacje o popełnieniu przestępstwa wobec dziecka musi o tym fakcie zawiadomić policję lub prokuraturę. Osoba dorosła, która wiedziała o takim przestępstwie, ale nie zareagowała w żaden sposób, może ponieść odpowiedzialność karną. Jeżeli natomiast podejrzewa się, że zagrożone jest dobro dziecka, np. z powodu zaniedbywania czy demoralizowania ze strony rodziców lub opiekunów, powinniśmy powiadomić ośrodek pomocy rodzinie lub sąd rodzinny. Jeśli zawiadomienie jest bezpodstawne, to nie ponosi się odpowiedzialności karnej.

Na stronie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę znaleźć można proste wytyczne co do tego, co robić w sytuacji zauważenia przemocy wobec dziecka. Znaleźć tam możemy schematy postępowania w takich chwilach. Przy kontakcie z przemocą wobec dziecka jako świadek pierwszym krokiem, który powinno się podjąć jest zauważenie sytuacji. Czasami samo nawiązanie kontaktu wzrokowego z osobą, która przedstawia nieprawidłowe zachowania wobec dziecka wystarczą, by tej aktywności zaniechała. Jeśli to nie podziała, nawiązać można kontakt z tą osobą – zapytać czy coś się stało, nazwać to co widzimy w tej sytuacji, np. „widzę że jest Panu/Pani ciężko”. Może to otworzyć taką osobą na rozmowę, dać jej przestrzeń na uspokojenie emocji. Kolejnym krokiem może być ugłośnienie wprost tego co się dzieje, np. „Uderzył/a Pan/i dziecko, dlaczego Pan/i to zrobiła?” Trzymać się faktów, nie atakować. W otwartej rozmowie z taką osobą można poszukać rozwiązań, które pomogłyby w zaniechaniu takich zachowań. Jeśli rozmawia się bezpośrednio z dzieckiem, które np. poinformowało o doznawanej krzywdzie, należy być delikatnym, ale nie okłamywać go, tłumaczyć, co się dzieje.

Boję się reagować – czy to normalne?

 Naturalnym jest, że człowiekowi towarzyszy obawa związana z zareagowaniem na spostrzeganą przez siebie przemoc, zarówno wobec dorosłego, jak i dziecka. Boimy się zagrożenia swojego życia, opinii innych, w sytuacji przemocy wobec dziecka – także ingerencji w relację obcej dorosłej osoby z podopiecznym. Warto jednak pamiętać, że możemy być jedyną osobą, która dziecku może pomóc. Niezależnie od sytuacji najważniejszą wartością w takiej sytuacji powinno być dla nas dobro osoby doznającej przemocy.

Jak chronić siebie – nie wkraczać w sposób bezpośredni w sytuację, która może być groźna również dla nas. Gdy wydaje się, że ktoś potrzebuje pomocy najlepiej jest jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112, aby zgłosić zdarzenie i przyspieszyć interwencję policji.

Jeżeli po zgłoszeniu sytuacji przemocy zostanie się powołanym w charakterze świadka, ma się obowiązek stawienia np. na komisariacie policji, aby opowiedzieć o tym, co się wydarzyło. Jako świadkom przysługują osobom również określone prawa – w tym do otrzymania pomocy psychologicznej i prawnej. Świadek może uzyskać odpowiednie wsparcie w lokalnym lub okręgowym Ośrodku Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem, centrach interwencji kryzysowej, ośrodkach pomocy rodzinie. Można też skontaktować się telefonicznie z Poradnią Telefoniczną „Niebieskiej Linii” pod numer telefonu 22 668-70-00  lub z Linią Pomocy Pokrzywdzonym pod numer telefonu 222 309 900.

Reagowanie na przemoc wymaga odwagi, poczucia siły, poczucia sprawczości. Trzeba podjąć decyzję o tym, że nie chce się przechodzić obojętnie wobec krzywdy drugiej osoby. Jednocześnie należy być świadomym swoich ograniczeń, zagrożeń, jakie mogą czekać. Ważne jest, by ufa intuicji, ale także posiadać wiedzę przedstawioną powyżej. Będzie to pomocne zarówno dla osoby zgłaszającej, jak i osób doznających przemocy.